Miejscem, które jest przeze mnie najczęściej odwiedzanym w Suzhou jest śliczna stara uliczka zwana Pingjiang Lu.
Zaraz sami przekonacie się dlaczego...
Jest to miejsce pełne herbaciarni, kafeterii, małych sklepików.
To właśnie na tej ulicy zaopatruję się w moje ulubione kubeczki, tam kupuję jedwabne apaszki dla najbliższych.
Tam jest moja ulubiona księgarnia.
Również tam zabieram tych, którzy jeszcze nie mieli okazji tam być.
I z wielką przyjemnością robię tam zdjęcia.
Zresztą, nie tylko ja, bo uliczka ta ma w sobie niesamowity urok i dostrzegają to wszyscy.
I niczym się nie przejmują...
Jedynym ogromnym minusem tej uliczki, o którym muszę wspomnieć są skutery i rowery jeżdżące we wszystkie strony, ale z tym trzeba się po prostu pogodzić, w końcu jesteśmy w Chinach...
Już niedługo, przy okazji kolejnych, długo wyczekiwanych gości ( !! : ) ) wybiorę się tam znowu i już się nie mogę doczekać, żeby IM pokazać tę uliczkę osobiście.



















































