



Zatrzymaliśmy się w miejscowości Peschiera del Garda, ze względu na wyjątkową plażę.
Psią plażę. Ale o tym pisałam już wcześniej KLIK.
Miasteczko okazało się całkiem urocze.
Małe, a jako, że zatrzymaliśmy się na uboczu, w zasadzie wolne od tłumu turystów.
A widoki z brzegu naprawdę były zachwycające.






A widoki takie, z przyjemnością podziwiają nie tylko ludzkie oczy...















