Po kilku latach w Chinach przyzwyczaiłam się już do świadomości w tyle głowy, że cyfra 4 to nieszczęście, a 8 to radość największa z możliwych. Obok naszej europejskiej 13 w mojej głowie zawsze pojawiają się 4 i 8...
Wiadomo, na coś winę zwalić czasem trzeba :)
4.
Jest w Chinach uważana za cyfrę najbardziej pechową ze wszystkich, a to za sprawą samego słowa "cztery", które jest homonimem słowa "śmierć".
[homonim-wyraz o podobnym brzmieniu i pisowni, ale zupełnie innym znaczeniu - jest ich cała masa w języku chińskim].
Dotyczy to również liczby 14, czy 44. W związku z tym Chińczycy nie chcą nawet myśleć, o mieszkaniu pod numerem 4, nie chcą mieć numeru telefonu zawierającego w sobie 4. Dzień z 4 to napewno nie jest najlepsza data do planowania ważnych wydarzeń. W budynkach bardzo często zdarza się, że nie ma pięter oznaczonych nr 4, tudzież 14 i 44.
Pamiętam, że nasz numer telefonu zawierał w sobie niemal same 4, bo nie było popytu na taką kombinację cyfr. Oczywiście :)
8.
To już zupełnie inna bajka. O 8 każdy marzy w dzień i w nocy! Toż to brzmi, jak "bogacić się". Domy z numerem 8, numery telefonu, tablice rejestracyjne, daty. Wszystko z tym numerem znika w oka mgnieniu. Nierzadko za dodatkową opłatą. Właściciele firm szczególnie zwracają uwagę, na nr 8 w swoim otoczeniu. Również w sklepach ulubione ceny to 88 RMB, bądź 888 RMB. Drogi trunek? Będzie kosztował 8888 RMB. I nikogo to nie zdziwi.
6.
Również całkiem przyjemna cyfra. Oznacza bowiem szczęście. Znaczenie zupełnie przeciwne do naszego diabelskiego 666, nieprawdaż?
Ach, co kraj, to obyczaj.