Jak myślicie, czy Chińczycy potrafią stać w kolejce?
Nie potrafią.
Chińczycy uważają, że są jedynymi osobami czekającymi na coś.
Nawet, jeśli okaże się stoi (w kupie) 30/50/100 osób.
Z tej gromady Pierwszych, możecie sobie wyobrazić, co się tworzy.
Jeden, wielki harmider.
Jeśli ustawisz się w kolejce i zostawisz przed sobą zbyt dużo wolnej przestrzeni, możesz być pewien, że za chwilę ktoś tę przestrzeń zajmie.
Bardzo często w ruch idą łokcie, no bo przecież każdy Musi być Pierwszy!
Na lotnisku wszyscy ustawili się w kolejce do bramki. Idzie starsza pani z wnuczką. Wnuczka ciągnie babcię na koniec kolejki. Babcia uparcie wyrywa się do przodu. Wnuczka się nie poddaje, woła babcię na koniec. Babcia również nie ustępuje. Ta próbuje jej ładnie wytłumaczyć, że tak się nie robi. A gdzie tam! I co? Babcia weszła pierwsza. Pierwsza niż cała reszta ładnie ustawionych w kolejce.... :)
Aby to wszystko jakoś opanować, wprowadza się specjalnie linie.
I tak, aby kupić bilet do kina, aby dostać się do taksówki, do muzeum, zrobione są specjalnie barierki, które uniemożliwiają Chińczykom wchodzenie przed kogoś.
Wesoło tu jest, nie powiem. Atrakcji nam w Chinach nie brakuje :)