Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty

26 lipca 2017

Feira de Espinho. Portugalia.

Tak dużo osób pojechało, tudzież poleciało w tym roku do Portugalii.
I naszło mnie na wspomnienia.
Z Portugalii, z uśmiechem na ustach wspominamy szczególnie jeden obiad. Jeden, jedyny, najlepszy - klik.




A jak wspominam Espinho?

Najpierw, był spacer po plaży i moczenie łapek.
Trochę wspólnego leniuchowania.
A następnego dnia, w poniedziałek
tuż przed naszym Airbnb, pojawił się targ.
Feira de Espinho.
I było tam fantastycznie!





Uwielbiam takie miejsca.
Targi miejskie to obowiązkowy punkt większości naszych wycieczek.
Uwielbiam ludzi sprzedających towar. Zazwyczaj przesympatyczni i wygadani, mimo bariery językowej. Zawsze jest to największe wyzwanie komunikacyjne i najczęściej dobrze się przy tym bawimy.
Oprócz tego piękne kwiaty, pyszne jedzenie i wiecie co? 
Naczynia! Formy na tarty, talerze, miseczki - wszystki za pół darmo!
No to nakupiłam...
I tak właśnie wspominam to miejsce...
Że nakupiłam...




05 lipca 2015

Chwila w Lizbonie.







Byliście w Lizbonie?


Jeśli tak, to powspominajcie wraz ze mną to cudne miejsce.
Jeśli nie, to zapraszam na krótki spacer uliczkami tego miasta.
I zachęcam do odwiedzenia Portugalii.

 









 



30 czerwca 2015

Przepiękny krajobraz w Sagres.


Jeśli chodzi o Sagres, w Portugalii, to mam mieszane uczucia.
Bo moje uczucie miłości zabił wiatr...
Wybrzeże Sagres jest, jak z bajki.
Wspaniałe piaszczyste plaże, przepiękne klify, o wyjątkowej barwie.
Z Sagres można by nie wyjeżdżać.
Bo zdecydowanie jest czym cieszyć oczy.





Wieje natomiast.
Wiało, koszmarnie.
I choć widoki były nieziemskie, wiatr przesłonił mi cały urok tego miejsca.
Najchętniej zamknęłabym się w pokoju hotelowym i nigdzie nie wychodziła.
(Nie zapominając oczywiście o korkach do uszu).
Cóż. Wiało faktycznie całe 2 dni, które tam spędziliśmy.
I wykończyło mnie to.






Powiem Wam natomiast, że to właśnie w Sagres jedliśmy najlepszy posiłek z całej naszej 2-tygodniowej podróży wzdłuż wybrzeża Hiszpanii i Portugalii, i właśnie tu piliśmy najlepsze drinki.
Wszystko bym oddała, żeby choć raz jeszcze pójść do knajpki A Casinha, i zjeść cataplana, bądź posłuchać historii fantastycznego barmana i właściciela wegetariańskiej, pełnej ludzi restauracji Mum's. Także, jeśli będziecie w okolicy, nie omińcie tych miejsc! No i dajcie znać, czy też tak wiało...





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...