
Zostałam zmobilizowana do wspomnień.




Sentyment pojawia się dopiero przy rozmowach z rodziną, ze znajomymi, z którymi rzadko się spotykamy. Wtedy zawsze padają pytania o Chiny. I po takiej rozmowie zawsze mam przez kilka dni to moje Suzhou w głowie.
Dziś wspominam świątynię w centrum starego miasta.
Xiyuan.







