


Podczas pobytu w Kolonii, postanowiliśmy wybrać się również do Holandii.
Odległość właściwie żadna, a Holandia przez mojego M ukochana.
Pojechaliśmy więc do Maastricht.





Spacerować można wzdłuż murów miasta, włóczyć się po uroczym rynku, zajadać frytkami (obowiązkowo!). W mieście nie brakuje także wspaniałych kościołów i bazylik.







Dzisiaj Maastricht to głównie restauracje, bary, kawiarnie i styl życia. To położone między Belgią a Niemcami holenderskie miasteczko, to niesamowicie wymieszany modowo i stylowo ośrodek, który niezwykle przypadł mi do gustu, i do którego chce się wracać.





Szkoda nam było wyjeżdżać.
Tym bardziej, że jesień w Maastricht była ciepła i niemal tak samo piękna, jak w Schwarzwaldzie...
Pięknie, jesiennie...ach te wąskie uliczki...
OdpowiedzUsuńurocze, prawda?
UsuńUwielbiam to misto! Ma niesamowity klimat, zawsze wracam pelna oh i ahow :)
OdpowiedzUsuńteż mam nadzieję na powrót, bardzo mi się podobało
UsuńŁadne stare miasto, chciałoby się tam trochę powłóczyć...
OdpowiedzUsuńBardzo klimatyczne miasto, ja niestety do Holandii jeszcze nigdy nie dotarłam:(
OdpowiedzUsuńodwiedź przy najbliższej możliwej okazji :)
Usuńdziecko moje starsze obecnie spędza tydzień w Holandii :) Pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńciekawam czy Holandia przypadła do gustu
UsuńPies w liściach :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńUwielbiam Holandię. To piękny kraj:-)
OdpowiedzUsuńKlimatycznie, jakoś tak swojsko ! :)
OdpowiedzUsuńCudowne zdjęcia ;) Byłem raz w Holandii i bardzo miło to wspominam.
OdpowiedzUsuńdziękuję
Usuńpozdrawiam serdecznie
Piękne ujęcia, niezwykłe miejsce.
OdpowiedzUsuńdziękuję
UsuńFrytki w Holandii.... :)
OdpowiedzUsuńbyć muszą :D
UsuńSuper miejsce :) No i ich przysmak...
OdpowiedzUsuńale tam pięknie! :)
OdpowiedzUsuńPięknie i klimatycznie, miejsce warte odwiedzenia :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne zdjęcia, miejsce klimatyczne.
OdpowiedzUsuńJak klimatycznie :)
OdpowiedzUsuń"Pocztą pantoflową" trafiłam tu i w dwa wieczory podròżowałam z Tobą!Piękne wrażenia, zdjęcia, obśmiałam się i też spłakałam,fantastycznie piszesz i szkoda,że podròż dobiegła końca:(
OdpowiedzUsuńNic to,wspomnienia zostaną na zawsze!życzę Wam najlepszego,gdziekolwiek jesteście!Małgosia
Małgosiu niezwykle miło mi Ciebie czytać. Coraz częściej wraca mi ochota na powrót do blogowania. A takie komentarze tym bardziej sprawiają, że chce się pisać. Do miłego mam nadzieję. Pozdrawiam ciepło.
UsuńŚwietne zdjęcia! :)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuń