Strony

04 lutego 2015

Durdle Door.

To miejsce, które wiedziałam, że muszę odwiedzić, kiedy tylko dotrę wreszcie do Anglii.
Po wizycie w Londynie, zaplanowaliśmy więc kilka dni na wybrzeżu, by móc Durdle Door zobaczyć na własne oczy.
Nie zawiodłam się. Było lepiej, niż się spodziewałam.


 





Durdle Door znajdziemy w pobliżu małego miasteczka West Lulworth, około 3 godz. od Londynu.
Nie wiem, jak tłoczno jest tam latem, ale my w ostatni dzień 2014 roku nie spotkaliśmy tam wielkich tłumów. Dzięki czemu w spokoju pospacerowaliśmy sobie po tym cudownym miejscu. Pogoda była piękna, słoneczna, trochę wietrzna, ale wszystko sprzyjało spacerom. To był idealny sylwestrowy dzień.
Bardzo serdecznie Wam polecam.



 



4 łapy
Park jest dostępny dla naszych czworonogów i muszę powiedzieć, że jak już ktoś tam był, to w większości właśnie z psem. Nasze potwory też miały zabawy co nie miara, jako że plaża, wiadomo - zawsze spoko.

 

 

28 stycznia 2015

A może tak Marsylia?

 


Co robić w zasypane śniegiem wieczory?
Najlepiej planować słoneczne i przyjemne wakacje.
Nasze krótkie tegoroczne wypady już zapisane w kalendarzu,
a wyjazdy na dłużej kiełkują powoli w naszych głowach.
Walczymy ze sobą, by nie pokusić się na drugie z rzędu wakacje we Francji.
Na absolutnie cudownym Lazurowym Wybrzeżu.
Bo przecież było tak pięknie i tak smacznie...
Na przykład w położonej tuż obok Marsylii...






 




 


A Wy, gdzie wybieracie się w tym roku? :))

10 stycznia 2015

Australijskie leniwce.

Był sobie miś.
Koala.
Przytulanka.




 




06 stycznia 2015

The Great Ocean Road






A gdyby tak rozpocząć nowy rok powrotem do Australii?
Powspominać, jak było ciepło, słonecznie i wyjątkowo?
Zatęsknić za wakacjami...
Myślę sobie, że Australia to była chyba nasza najlepsza wyprawa 2014 roku.
Więc powspominajmy...



 




The Great Ocean Road.
To prawdopodobnie jedna z najbardziej malowniczych dróg na świecie. Znajdziemy ją w pobliżu Melbourne, a ciągnie się ona wzdłuż wybrzeża przez ponad 240 km. Została wybudowana w latach 1919-1932, jako pomnik upamiętniający żołnierzy, którzy zginęli w I Wojnie Światowej.
Z jednej strony woda, klify i urocze małe miasteczka, a z drugiej lasy, śpiące na drzewach koala, niesamowita przestrzeń, no i niestety cała masa turystów. W każdym razie i tak warto odwiedzić to chyba najpopularniejsze miejsce w Australii.
Jadąc Great Ocean Road docieramy do 12 Apostołów, co zdecydowanie jest największą atrakcją tej wyprawy. Są to wystające ponad linię oceanu pionowe skały. Nie można zobaczyć jednak 12. Część z nich jest ukryta za cyplem, bądź innymi skałami. Niektóre się zawaliły. Zresztą, ponoć nie do końca jest jasne, czy było ich kiedykolwiek 12. Woda wciąż rzeźbi skały, więc możliwe, że za jakiś czas powstanie kolejny apostoł?








LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...